Lustro

Uwaga-poligon-wchodzisz na własną odpowiedzialność

Ktoś mnie prześwietla. Zdziera ze mnie warstwy ochronne poszukując kodów dostępu do wnętrza. W chwili słabości zaglądam w lustro szukając odpowiedzi. Zimne szkło pokazuje wyłącznie opakowanie. Nie narzekam, choć i chwalić się czym specjalnie nie ma. Gaszę światła i dryfuję w ciemność. Myśli swobodnie unoszą się pod sufit, gdzie mieszają się z dymem. Są przez to bardziej tłuste i namacalne. Obłoczki uciekają w nicość przy każdej próbie zbliżenia. Pozostaje wyłącznie obserwacja. Kolejna z nieoznaczoności Heisenberga? Czyżby myśli można było widzieć odwrotnie proporcjonalnie do ich zrozumienia?

Obserwacja: Człowiek stojący na skrzyżowaniu. Nie wybrał opcji zgodnej z prawem, ani też czerwonego światła. Zawahał się i został na chodniku, Kiedy skrzyżowanie na moment umarło dla ruchu pokonał je po przekątnej. Wyższa logika?

Wypadałoby zdobyć się na jakiś początek. Cofam się do czasu sprzed powstania projektu tego, co dzisiaj nazywamy ziemią i życiem. Przed lustrem siedzi znudzony Autor i gra w jedyną znaną zwierciadłu grę – odwzorowanie. Twórca stara się jak potrafi, lecz ono idealnie powiela obrazy. Nie potrafi przyznać się do porażki, którą poniósł, gdy to ON próbował się dostosować. Przez całą wieczność stali naprzeciw siebie, a przenikanie obrazów powodowało kolejne odbicia odbić. Nie mogąc znieść monotonii poddał się. Teraz, by wygrać, musiałby chyba je rozbić. Nie zrobił tego w swej mądrości, przewidując, ilu będzie miał przeciwników po udanym zamachu. Słowa rzucane samemu sobie nie niosły treści. Potrzebował czegoś i kogoś, z kim mógłby je dzielić, nadając im sens i znaczenie. I stworzył świat i życie. A ludziom dał lustro, by poczuli jak był samotny.

Jeszcze można się wycofać.
Jestem lustrem i siedzę przed lustrem. Zimne, i martwe patrzy na mnie szklanym monitorem. Odmierza czas do początku świata. Ja podążam w przeciwnym kierunku. Widzę jak przyszłość rośnie mi na twarzy. Próbuję ją oszukać maszynką do golenia. Bez efektów i bez nadziei. Chyba, że lustro kłamie.


  • RSS